Archiwum Sierpień, 2015

Cry – Sleep – CryToSleep

18 sierpnia 2015

Oh, czy powiedziałam, że idę spać? Tak naprawdę miałam na myśli przepłakaną noc podszytą strachem.

For when you feel nothing

17 sierpnia 2015

Piękny dom wybudowany w przeciągu czterech godzin, wczoraj runął. Stałam w środku, czując odłamki kaleczące moją skórę. Widząc tylko niewyraźne przebłyski światła. Trzask łamanych krzeseł łamie mi kości. Boże, umieram. Zarzekam się że to już ostatni raz. Dziś wiem, że to dopiero początek. P.S. Ellie doradza zmianę leków. Milka czeka. Ian spogląda. Kaze nie żyje.

Zimno absolutne

13 sierpnia 2015

Wciąż się boję. Wciąż mnie to boli. Wciąż nie mogę opanować drżenia. Po prostu zaciskam oczy i przeczesuje nerwowo włosy, tuszując kolejną niedoskonałość. Przepraszam.

Zgodnie z duchem naszych czasów

10 sierpnia 2015

Nie wierzę, że to zrobiłam. Przez te wszystkie miesiące nie pozwoliłam sobie pluć troską w twarz. Długie rękawy, nogawki,chroniły przed poniżeniem. Spojrzeniem taksującym moje uda, brzuch, ramiona. Przeciągłym dźwiękiem świstem powietrza między zębami. W przyszłym tygodniu kolejne trzy spotkania. Kardiolog, endokrynolog i psychiatra.

Nocną porą

10 sierpnia 2015

Noc. Gorączkowa krzątanina. Zapalniczka, papieros. Po raz pierwszy palę w pokoju. Te kłęby dymu na swój sposób pasują do scenerii. Sonata księżycowa, preludium Chopina. I one. Dużo myśli, mało czasu. Raczej chciałabym aby tak było – tak naprawdę mam przed sobą co najmniej dwie godziny. Sto dwadzieścia minut i tylko jeden papieros. Ostatni. Na swój […]

All we are is broken glass

7 sierpnia 2015

Rzygam już całym tym życiem. Nie wiem czemu, frustruje mnie już drugie odrzucenie. Niszczy pewną stałość, doprowadza do tępego bólu w kręgosłupie. To bezradność, a środków brak. Kolejny statek płynący na ratunek zatonął. Strzelcem jest istota uśmiechająca się jak zwykle ciepło. A może tym razem ironiczne spojrzenie i milczenie? Tym razem jedno i drugie. Tfu, […]

tagi: ,