Bez kategorii

14 – 15 września

17 września 2017

Dzisiaj Piotr wrócił z delegacji. Odprowadził mnie do domu po wspólnym wieczorze u niego. Później ja odprowadziłam jego. Bez stanika i w kapciach.

12 września 2017

Miłość jest jak gra na giełdzie. ~P.

17 sierpnia 2017

Wczoraj dowiedziałam się, że od kilku dni nie żyje Jędrzej. Znaleziono go w jego domu po kilku dniach. Przedawkował. Kasia była w Gdańsku. Nie wiem co się dzieje.

11 sierpnia

11 sierpnia 2017

Wszystko się zmieniło czy czuję taki brak aktualizacji. Ja i Piotr jesteśmy razem, spotykamy się właściwie codziennie, wynajmuję własny pokój w mieszaniu czyli jestem całkowicie niezależna. Z Adamem rozstaliśmy się. Niezbyt pokojowo, ale to co chore w naszej relacji powoli się stabilizuje. Zyskuje pewność siebie, staram się dbać by nie przelewać całego tego syfu na […]

Notatki z przeszłości

26 lipca 2017

23 marca Testowałam już kilka alternatyw, ale to chyba najwyższa pora by w tym wszystkim znaleźć miejsce dla siebie. Nie podporządkowuje temu całego swojego życia, nie mogę tego nawet nazwać aspektem determinującym. Po prostu gdzieś w tyle to istnieje. Nie chcę trzymać się schematów. Nie obowiązują tu żadne zasady. To właśnie będzie tworzyć całość. To, czy […]

It’s been a long time.

26 lipca 2017

Minęło dużo czasu. Rozstaliśmy się z A. Mieszkam sama, spotykam się z Piotrem. Dziś psychoterapeuta zaproponował mi detox i pobyt w ośrodku dla uzależnionych. Ścięłam włosy. Biorę Moklar. Wszystko płynie.

balans

20 kwietnia 2017

Będąc w tym miejscu życia, w którym jestem czuję znacząco jak bardzo się zmieniałam na przestrzeni lat. Z chmurnej i smutnej dziewczyny wyrosłam na prawdziwie dorosłą kobietę. Zawsze byłam poważna, ale dopiero teraz inni traktują moją powagę na serio. Gdy byłam mała – chwalili mnie za samodzielność i dojrzałość (do której mnie zmuszono, mówiąc szczerze). […]

d-a-n-d-e-l-i-o-n

20 kwietnia 2017

xxSexx

14 kwietnia 2017

Seks jest beznadziejny. Ja jestem beznadziejna. Wszystko jest beznadziejne. Libido spadło mi do minimum. A to wszytko jest takie… sztuczne. Mam coraz większe problemy jeśli o to chodzi, znów. Codzienność czy wymówki? Nie wiem. Ale tak okropnie źle się z tym czuję. Znowu mam poczucie winy gdy odmawiam. Ale zasłużyłam.

T-t-take me.

3 kwietnia 2017

My lover’s got humour She’s the giggle at a funeral Knows everybody’s disapproval I should’ve worshipped her sooner [...] Take me to church I’ll worship like a dog at the shrine of your lies I’ll tell you my sins so you can sharpen your knife Offer me that deathless death Good God, let me give […]