xxSexx

14 kwietnia 2017

Seks jest beznadziejny. Ja jestem beznadziejna. Wszystko jest beznadziejne. Libido spadło mi do minimum. A to wszytko jest takie… sztuczne. Mam coraz większe problemy jeśli o to chodzi, znów. Codzienność czy wymówki? Nie wiem. Ale tak okropnie źle się z tym czuję.

Znowu mam poczucie winy gdy odmawiam.

Ale zasłużyłam.

T-t-take me.

3 kwietnia 2017

My lover’s got humour
She’s the giggle at a funeral
Knows everybody’s disapproval
I should’ve worshipped her sooner [...]

Take me to church
I’ll worship like a dog at the shrine of your lies
I’ll tell you my sins so you can sharpen your knife
Offer me that deathless death
Good God, let me give you my life…

1 kwietnia – wcale nie prymaaprylisowo

1 kwietnia 2017

Bo my za poważni jesteśmy żeby śmieszkować. My, bo teraz jesteśmy już razem.

a-t-l-a-s-h-r-u-g-g-e-d

28 marca 2017

hi

Przeklinam cię

27 marca 2017

Moja matka po raz kolejny nazwała mnie Królową Lodu. Dlaczego? Bo powiedziałam, że nie będę jej kochać za brak wartości. No, może nie do końca tak powiedziałam, ale taki był sens – chyba nie zrozumiałaby dokładnie, gdybym użyła takich słów. Swoją drogą, to było nawet satysfakcjonujące. Widzieć szok na jej twarzy. Chyba się tego po mnie nie spodziewała. Teraz najwyraźniej strajkuje kontynuując niemyślenie, bo na moje pytania odpowiada „nie wiem”. Pozostaje tylko litość. Biedni ci ludzie, których nie stać na chwilę zastanowienia

Dzisiaj zostałam w domu, choroba nie wybiera. Rozpaczliwie staram się podleczyć. Do piątku zostały tylko cztery dni. Smarkam w każdą koszulkę jaką mam pod ręką, a jest ich niewiele – większość leży spakowana w torbie podróżnej. Uh, nawet jakbym nie chciała, to muszę coś przemycić do tego wpisu.

Co do frustracji w związku z nie-myśleniem to powoli mi przechodzi. Chill out’uję. Oddaję się nie-myśleniu xd

24 marca 2017

Za równo tydzień, o tej godzinie będę już w domu.

22 lutego 2017

Akurat teraz, gdy potrzebuję KOGOKOLWIEK, jestem sama.

Porcelanowa ja.

21 lutego 2017

Znalazłam nowe miejsce do pisania. Tu jest bardziej poetycko – tam codziennie. Nie oznacza to, że zostawiam indolencję. Po prostu chcę, by pozostała bardziej osobista. To pamiętnik mojej choroby i dążenia do bycia produktywną i niezależną. Na zawsze nim pozostanie.

Z Adim nie rozmawiam od jakichś dwóch dni. Chyba nie chcę się narzucać. Sporo śpię, więc nie doskwiera mi za bardzo jego nieobecność. Ale jest z tyłu głowy taka myśl – już nie spędzamy razem tyle czasu co kiedyś. Wiem że pracuje, ma dużo zajęć. Ale chciałabym czasem usłyszeć coś więcej od niego. Porozmawiać o filozofii, dokończyć zagadnienia chemiczne które rozpoczęliśmy. Wiem jednak, że na razie to niemożliwe. Cóż, to się chyba nazywa dorosłość. Wiem, że będzie jeszcze sporo okazji ku temu, więc nie załamuje się.

Dziś przyszły książki które zamówiłam – wszystkie trzy. Cudownie, prawda? Dwie dla Adiego (mój prezent dla niego) i jedna dla mnie. Wspaniały początek. To trochę tak, jakbyśmy zaczynali budować coś razem. Bo chociaż na razie te książki będą u niego, to wiem że w jakiś sposób są wspólne. Budujemy naszą przyszłość. Śmieszne, ale tak właśnie uważam.

To już nie jest istotne.

12 lutego 2017

Nie musiałem ale to nie było dla mnie łatwe. I myślałem ze trochę spróbuje oddam tej osobie i tobie bo miałem ci już dać dawno i nic się nie stanie. I owszem ja tez chciałem trochę spróbować ale tylko trochę a resztę oddać. I tez tobie bo bylem ci to winny. Przepraszam za to ale ja nie widzę żeby to było cokolwiek dużego.

tagi: , ,

21 sty

23 stycznia 2017

Przepraszam za ten cały bałagan z h kochanie. Bardzo mi przykro, że cię zawiodłem. I ja widzę, że mam problem. Przyznaję to i masz ogromną racje. Jestem skłonny do uzależnień. I muszę brać to pod uwagę w moim życiu. [...] Już nigdy więcej nie wystawie się na takie ryzyko.Bo jak jej nie mam to jest okej. Ja radzę sobie dobrze. Nie cierpię i nie myślę o tym całymi dniami. [...] Dziękuję, że mnie całkowicie nie potępiłaś… Kochasz mnie i chcesz mojego dobra. Chcesz mi pomóc. To dla mnie bardzo dużo znaczy. Już nigdy więcej nie chcę widzieć twoich łez spowodowanych moim paskudnym zachowaniem… Chcę dorosnąć do bycia mężczyzną na którego zasługujesz i na którym możesz polegać